Floppy Cat – dziwaczne dzieło

Hejo, dzisiaj opowiem o mojej kolejnej grze, która nie wyszła mi dość dobrze, ale zyskała nietypowy odbiór. Nawet mój kolega pozwolił sobie ją zrecenzować i opisać swoje zmagania z moim tworem. Link do recenzji i download: click

Let’s start

Grę o samochodzącym Kitku wymyśliłem grając w inną grę pt. Idle Slayer, którą pykam od czasu do czasu (czasami łatwo się nudzi i wtedy czekam na aktualizacje). Bardzo zainspirowało mnie to, że gra w pewnym sensie działa sama z siebie i jednocześnie sterowanie jest bajecznie proste – jeden tap by wszystko robić! Dodatkowo w grze jest jeszcze automatyczne poruszanie się i system idle, który nabija ci wszystko podczas gdy gra jest wyłączona.

Podobne zatem założenia miała moja gra:

  1. Sterowanie ma być proste – zero kombinacji, ma być tak że nawet sama myszka wystarczy
  2. Gra po spełnieniu warunków sama z siebie nabijała punkty, ale musi być włączona
  3. Kotuś sam chodzi, a my mu pomagamy tylko nim skacząc i kupując bonus.

Mając to wszystko na sercu mogłem zacząć tworzyć grę

Początek haróweczki

Nie bez powodu napisałem „haróweczki”. Głownie chodzi o to, że to też był projekt na 2 tygodnie tworzenia tak jak Meow Meow Jump, ale jednak było trochę z tym roboty.

Wybór silnika padł na jedyny, który w tamtym czasie umiałem: RPG Maker MV, który na każdym kroku udowadniał mi, że nie nadaje się on na tworzenie tego typu gier. Mimo tego i tak uparcie dążyłem do celu i edytowałem główne skrypty silnika, jak i dopisywałem własne pluginy (brzmi może to nietypowo, ale to tak samo jak po prostu pisać skrypty na np. Unity czy Godot, tylko część skryptów już dał silnik). Także musiałem wymyślić grawitację i skakanie przy ruchu od kratki do kratki (pixel movement by tylko nakomplikował, chociaż w wielu silnikach to domyślna opcja i w nich jest tak łatwiej). Własnym pluginem podmieniłem domyślny skrypt na menu główne i sklep. W zasadzie to sklepik też jest sterowany moim skryptem chociaż też wiele nie musiałem z tym zrobić, bo gotowe mechanizmy trochę mi pomogły.

Część grafiki to wyedytowane gotowce, część zrobiłem samodzielnie jak to piękne logo gry i animację skoku, no ale nie tylko 😉 Muzykę znalazłem na internecie – pisało że można użyć niekomercyjnie no to użyłem w ten sposób 😀 Starałem się utrzymać taki bitowy klimacik.

pierwszy poziom i pierwsze starcie

Co poszło źle?

W sumie to gra jest w pełni działająca i można sobie w nią popykać. Problemy na które możesz się natknąć to:

  • słabo czytelny font (ale tutorial polecam przeczytać, bo tam jest wszystko wyjaśnione co trzeba robić i jak przejść grę)
  • słabo dobrałem równowagę w grze. Czasami jest za łatwo i czasami za trudno. Są elementy przez które możesz nawet stracić wszystkie kupione ulepszenia, więc uważaj 😀
  • grafika też jest słabo dobrana – ogólnie elementy graficzne nie pasują do siebie, kogoś może to kłuć w oczy

Co poszło dobrze?

Ogólnie to jest pierwsza moja gra, która jakkolwiek się dobrze przyjęła. Może z racji, że faktycznie łatwo w nią zagrać, a trudno ją przejść. Gra ma tylko trzy poziomy, a i tak to może pójść na kilka godzin grania, aby ją w całości przejść. Mój osobisty rekord to 30 minut 😀 – ale powiem że to nie było clean gamming, więc jeśli znajdzie się masochosta speedrunner, który będzie chciał przejść grę szybciej to zapraszam 😉

Mam kilka opinii o tym, że pierwszy poziom jest najłatwiejszy i to ogólnie mnie cieszy, bo to taki miał być tutorial po tutorialku 😉 a drugi poziom nie za łatwy i nie za trudny. Trzeci natomiast to cała reszta czasu grania xD – jakieś 80-90% rozgrywki (tak trudne to zrobiłem).

Na podstawie opinii i mojej subiektywności i na szybko i w skrócie to co poszło dobrze:

  • łatwe sterowanie
  • przyjemna rozgrywka (do czasu)
  • sens kupowania bonusów
  • zbieranie ku zarabianiu
  • podtrzymywanie uwagi gracza generując coraz to kolejne pułapki na mapie
  • dodatkowe nagrody za przejście poziomów
  • przyjemny retro klimacik
  • gra jest prosta
  • mocno subiektywne: tutorial najlepszy 😀
  • koty
  • ponoć wciąga prostotą
ekskluzywny sklep

Ending

Może zbyt wiele o tej grze nie opowiedziałem, ale też nie ma co dużo gadać gdy coś nie ma fabuły 😉 Tej gry nie zamierzam aktualizować, bo po prostu wiem, że najlepiej byłoby ją zrobić od nowa na innym silniku. Z moją dzisiejszą wiedzą spodziewam się, że w Godot bym tą grę ogarnął 30 razy lepiej – byłaby bardziej płynna i może ciekawsza, chociaż ciekawa jest i teraz.

Prosiłbym też mojego dzieła nie brać na poważnie – to była tylko próba zrobienia gierki platformowej w silniku służącym do robienia gier RPG w starym stylu. Jednak jestem zadowolony bardzo z FloppyCat, bo jednak miałem sporo frajdy przy jego tworzeniu.

Więc to by było na dzisiaj tyle. Trzymajcie się cieplusio i milusio.

Do potem! 🙂

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Włączyć powiadomienia? Bardzo pragnę Dam sobie radę